Brawo Piotrek Trzcieliński!

Chciałbym jeszcze wrócić do minionego weekendu i „sportowej przygody” wejścia na Mount Everest…. o mnie już było, a ja chciałbym wspomnieć o Piotrku Trzcielińskim, uczniu naszej szkoły ZST-E, który wraz ze mną wśród wielu śmiałków również wszedł na „dach świata” !!!

Piotrek Trzcieliński jest uczniem IV klasy Technikum Nr w Zespole Szkół Transportowo-Elektrycznych CKU W Ostrowie Wielkopolskim. Może być wzorem dla wielu swoich rówieśników, a cechuje go upór, dążenie do celu, kultura osobista i… pasja do sportu i wyzwań – która również nas łączy. Stąd właśnie ok roku temu powstał pomysł aby wziąć udział w tym wydarzeniu. Wspólnie się informowaliśmy o terminach zapisów aby nie przegapić…

Z Piotrkiem wcześniej już biegłem półmaraton w Jarocinie, na koniec marca biegniemy -On półmaraton Ślężański , ja w Ostrowie, razem rok rocznie biegamy w ostrowskim teście Coopera, startował również w wielu innych zawodach międzyszkolnych o charakterze biegowo -wytrzymałościowym. Zawsze wspierany prze swojego tatę, który mu wiernie kibicuje. Tak było i w Warszawie, jednoosobowy „support” w osobie taty – zrobił robotę! To tata podał herbatę, podtrzymał na duchu, rozmasował nogi – niezastąpione chwile w takim wysiłku!

Ale oprócz biegania, kolejną „zajawką „Piotra są dłuższe wyprawy rowerowe, które również omawialiśmy podczas wspólnych lekcji WF.Dlatego uważam, że Piotr zrobił również duży wyczyn kończąc pomimo ogromnego wyczerpania ten 24-ro godzinny bieg po schodach – to zasługuje na uwagę, nie wszyscy, a przynajmniej bez odpowiedniego przygotowania mogą tego dokonać! Tak więc, chylę czoła przed Piotrkiem i życzę mu jeszcze wielu podobnych sukcesów, a przecież jest prawie na początku swojej drogi sportowej aby się realizować. Wspólnie się wspieraliśmy podczas wchodzenia, kilka wejść mieliśmy wspólnych, pomimo tego , że wystartował 30 min przede mną. W takich chwilach byliśmy rywalami przestrzegającymi zasad fair-play, a różnice wiekowe nie były ważne !Piotrek jeszcze raz GRATULUJĘ i będę dalej dopingował.

Mariusz Wołowicz